Szkoła Podstawowa nr 11

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

HISTORII UCZĄ NAS RODZICE I DZIADKOWIE

Łukasz Burchardt z IIb gimnazjum SP11 od kilku lat z Tatą uczestniczy w gdyńskich obchodach rocznic Grudnia 1970’. Weronika Hajbowicz z redakcji „Szkolny Trampek” rozmawiała z Łukaszem o jego udziale w uroczystościach 17 grudnia 2017r.


Czy jest jakiś szczególny powód, dla którego bierzesz udział w uroczystościach rocznicowych?

Moi dziadkowie byli uczestnikami  tych tragicznych dni 1970’. Poza tym mój tata od lat 80. jest w „Solidarności” Stoczni i zawsze angażuje się w ich przygotowanie. Dużo mi o tym opowiadał, dlatego już kolejny rok w nich uczestniczę.

Czy możesz opowiedzieć, jak to wszystko wyglądało z bliska? O której i gdzie  odbywa się najważniejsze spotkanie?

Uroczystości rozpoczynają się zawsze 17 grudnia o godz. 6:00 rano przy pomniku Ofiar Grudnia 1970 roku, przy Stacji Stocznia Gdynia. Ja z Tatą byłem już na miejscu o godz. 4:00 rano, by dostarczyć znicze dla uczniów liceum do zapalania przy wiadukcie kolejki SKM i pomniku. Sam też zapalałem znicze. Potem udaliśmy się  wraz z policją do bramek wejściowych na plac, gdzie wszystko jest sprawdzane dla bezpieczeństwa, a Tata jest jednym z organizatorów tej uroczystości.

Kto był jeszcze organizatorem tego wydarzenia?

Solidarność Stoczni Gdynia, Oddział Gdyński Solidarności-gdzie należy mój Tata- oraz oczywiście Urząd Miasta Gdyni.

Czy byli jacyś szczególni goście na tym spotkaniu?

Jak Tata mówi, „ zawsze najważniejsi są uczestnicy tamtych dni i rodziny zamordowanych”. W tym roku na przykład był to syn i córki Pana Brunona Drywy, bohatera, o którym opowiada film „Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł” . Spotkałem też stoczniowców z 1970’- uczestników zdarzeń, którzy w zeszłym roku byli u nas w SP11 i opowiadali nam o grudniowej tragedii. Było naprawdę wielu gości  np. Górnicy z Piekar Śląskich (z nimi mam zdjęcie), Hutnicy z Częstochowy, Górale, posłowie, dużo sztandarów Solidarności z całej Polski,  Arcybiskup Głódź, przedstawiciele wojska i policji.

Tata przedstawił mi Pana Andrzeja Kołodzieja, który w 1980 roku zorganizował strajk w Gdyńskiej Stoczni. Rozmawiałem z Nim osobiście i pytałem, czy zechce u nas w szkole opowiedzieć, jak przygotowywał strajki i jak powstała „Solidarność”. Rozmawiałem z Górnikami i dowiedziałem się, że oni na uroczystości Grudnia 1970 roku przyjeżdżają od 1980 roku. Mogłem zobaczyć, jak pracuje Biuro Ochrony Rządu, dbając o bezpieczeństwo ważnych osób w państwie. Na pewno bardzo ważnymi gośćmi byli Pan Premier Polski Mateusz Morawiecki oraz wicepremier Jarosław Gowin.

Co się działo po zakończeniu obchodów pod pomnikiem?

Po uroczystościach przeszliśmy na spotkanie i poczęstunek do biurowca w Stoczni, gdzie zostały zaproszone wszystkie delegacje, Stoczniowcy, rodziny ofiar, uczestnicy tamtych dni oraz Pan Premier Mateusz Morawiecki, z którym udało mi się zrobić  zdjęcie.

Czy Ty osobiście pomogłeś w przygotowaniu 47.rocznicy?

Myślę, że tak. Zapalałem znicze, dbałem o ich ustawienie. Pomogłem Panu Przewodniczącemu „Solidarności”, Aleksandrowi Kozickiemu uporządkować teren przy pomniku, wyrzucając stare znicze i kwiaty. Później przed spotkaniem w biurowcu pomagałem, odbierając od delegacji sztandary.

Bardzo dziękuję za wywiad, chciałbyś coś jeszcze dodać?

To bardzo pouczająca lekcja historii i jestem dumny, że mogę w tych uroczystościach uczestniczyć. W mojej rodzinie to bardzo ważne, aby pamiętać o tamtych wydarzeniach i ich bohaterach.

(Wywiad Weroniki Hajbowicz z Łukaszem Burchardtem z IIb gimnazjum w ramach działalności koła dziennikarskiego pod opieką Katarzyny Kowalskiej)

Jesteś tutaj: Wydarzenia II - III HISTORII UCZĄ NAS RODZICE I DZIADKOWIE